Link :: 09.06.2006 :: 00:39
"Kto uratuje mnie? Kto nada życiu sens? To wszystko uda się. Może mi odwagi brak. By stanać twarza w twarz. Nie uwierzysz"
Uwierz...mimo ze to tak bardzo boli...
Ostatnio troche zaniedbuje tego bloga ale naprawde nie chce mi sie tyłka ruszyc i usiasc przy tej klawiaturze:P len do potegi "n-tej " wiem wiem:)Ostatnio bylam w Mragowie na grillu z klasowa paczka;P no i wszystko byloby fajnie gdyby nie trefni kumple Bartka no ale my dalysmy sobie rade sami hyhy:P no i miejsce cudne... nad samym jeziorem nad pomostem na ktorym stala lawka...kazdy wie po co lawka hhe;) i widoki cudne tylko brak tego jednego...ehhh:/ no ale sie nie lamie bo po czesci to moja decyzja i wlasna zasluga;P no a spanko u Kini z Martusia hehe sama przyjemnisc gdyby nie to ze nie moglam spac ale na szczescie 4 godzinki przekimalam:P a one sie przy tym denerwowaly jak ja sie wierce:) a co wiercic sie nie moge hehe:) w ogole taka zbrezna bylam wiec przepraszam za to moje dziewczynki (lol:P) no a dzis poszlam z Patka i Mela do Coisa spotkac sie z naszym przyszywanym "braciszkiem":D i jego kumplami ze strazy granicznej:P no i na poczatku myslalam ze tam ducha wyzione zeby jak najszybciej sie stamtad ulotnic...no ale w sumie czarow nie znam wiec nie pozostalo mi nic innego jak dalej grzac swoja miejscowke;P widzialam mine Meli ktora az wrzala ze wscieklosci na Patke ze ja tak wkrecila , ze niec nie wiedziala i nie znala nikgo...bo ja i Patka znalysmy Grzesia z wakacji:P no ale jakos sie rozkrecilo:P dziewczynki cos zamowily a ja gadka ze niby dbam o linie (tylko ciekawe od kiedy skoro nogdy sie nie odchudzalam bo nie umiem nie jesc:/)... no i zeszla jakos gadka na malibu z mlekiem (mniam mniam)...wiec ja mowie ze lubie malibu z mlekiem:P to kolega Grzesia podobno Sławek (heeh) zszedl na dol do baru i zamowil mi malibu:P Wybaczycie mi dziolchy jesli nie wspomne o tej wazelinie ciom? hehe:P no i sie jakos ciagle na mnie patrzyl jak cos mowil i ja mowilam...w pewnym momencie poczulam jego wzrok na mojej twarzy i sie glupio poczulam ...spojrzalam na niego a on sie dalej gapi...no to sie usmiechnelam bo co mialam zrobic;P nagle zeszlo na temat szpitala:P i co tam dziewczyny robia;) a ja mowie ze jutro ide na EKG...a on na to:"teraz to i mi przydalo by sie zrobic EKG" a Grzes do niego:" jakie masz iskierki w oku!" a on na to:" no wez, bo sie zaczerwienie"...no ale o 21.00 musielismy sie zwijac bo oni maja czas w tygodniu tylko do 21.30 ... a jak sie nie stawia to po przepustce hehe:D no ale chyba maja nadzieje ze pojedziemy razem z nimi na dyskoteke do Wilkas...no ale ja wole jechac do Korsz ( do moich dziewczynek na mojego urodzinowgo grilla:D albo z Mela i Patka do Gdanska do aqwa parku jak wypali:P) no i skonczylo sie na tym ze Patka wyslala mu moj numer bo chcial...no a co Grzes chcial od Patki to juz moja tajemnica bo widzialam jak jej patrzyl w oczka nasz "braciszek":P
Komentuj (6)
Link :: 18.06.2006 :: 22:50
Płacze...
płacze w tej chwili...
łzy sie leja...
nie mam siły juz plakac...
brak mi łez...
płacze na sucho...
strasznie meczy mnie ten placz...
wyciencza mnie psychicznie...
"Kubuj" czeka...
ja nim nie bede...
bo sama go potrzebuje...
wszystko rozplywa sie w nicosc...
badz przy mnie blagam...
Ty jedyny mnie opuszczaj...
mimo tego jak beznadziejny ze mnie przypadek...
zlap mnie za reke a poczuje ze bedzie dobrze...
daj mi poczuc Swa moc...
wiem...
nie dasz...
bo dotykasz tylko tych dobrych...
dlaczego ja jestem wiecznie ta zła?...
załuje ze jestem...
załuje...
załuje...
nawet nie wiesz jak bardzo tego załuje...
porozmawiaj ze mna...
dlaczego tak bardzo mnie zbywasz...
zawsze to samo...
nawet wczoraj i dzis...
w 19 rocznice moich jebanych urodzin:/...
dlaczego nie potrafisz ze mna porozmawiac...
dlaczego...
przeciez jestem krwia z Twojej krwi...
mamo...
przepraszam!!!
Komentuj (16)
Link :: 27.06.2006 :: 12:03
"Tradycja, która towarzyszy ludzkosci do dzisiaj: niecywilizowanych, (...) nalezy w cywilizowany sposób wymordowac. Niech zyje cywilizacja"
...wstaje rano --> czas na kawe.powieki sa ciezsze niz kiedykolwiek:/ pije ja duzymi lykami zamiast delektowac sie jej smakiem... kawa w ogole na mnie nie dziala...mimo wszystko nie smakuje ona jak kawa z saszetki zalewana woda ze "studni" z odrobina niezmytego piachu z kubka, ktory zgrzyta miedzy zebami od czasu do czasu...czas powrocic do cywilizacji po kilku dniach spartanskiego pobytu nad brzegiem wyimaginowanego jeziora:P Plytki brzeg przechodzacy w plaze Baltyckiego morza...dziwne to wszystko...idziesz do polowy jeziora i grunt masz ciagle pod stopami stajesz jak ten Robinson widzisz wyspe potezna na tafli wody...mnostwo drzew i trawy...zamieszkac tam bys chcial byle nie jeden, nie sam... brak lodki czy sprzetu plywackiego ogranicza mozliwosc zdobycia wyspy,ktora budzi wiele emocji w mojej glowie , gdzie podobnie jak u nas na polu namiotowym cywilizacji brak...
burza...piorun za piorunem trzaska,fale obijaja sie o brzeg.namiot chwieje sie na boki tumanami wiatru blokowany:/ akysz akysz...nic nie pomaga...mokro strasznie...polowa rzeczy kisi sie w strugach deszczu...materac --> buch! zostaje koc, spiwor i zimny grunt:/ a przeciez to dopiero 2 noc:/ damy rade mowi Bartek...wierze mu bo jest jedynym chlopakiem wsrod 3 gwiazdeczek:P powolna przeprowadzka do nich...rozdzielanie suchych od mokrego...i juz jest cieplo i sucho...choc nadal na ziemi:/ razem z deszczem niekonczace sie lzy...dol totalny psychiczny i klimatyczny...moj mozg zgral sie z pogoda.nienawidze tego:( oni tez widac to bylo po ich minach...ale nie ma czemu dziwic sie;)do tego zero makijazu,kapiel w jeziorze i butla z gazem:/cywilizacja upadla calkowicie... koniec deszczu...wychodzi sloneczko...znow czuje sie jak na Hawajach (nie przesadzajac:P)... maslo kakaowe biore w dlon i smaruje cialo od niechcenia bo slonko slabo pali:/ myje naczynia po obiadku Bartka-kucharza biwaku owego:)i tylko "uno" chwile czasem w deszczu umilalo:P a Bartek - kolega od 3 lat mi znany okazal sie calkiem inny niz go sobie w glowie ulozylam:P jednak ma to cos ... tam to zobaczylam...szczesciara z mej Martuski jest:)a ja wciaz czekam na ksiecia mego...:P
Komentuj (8)