...MiŁOwaNia głOdni JAk wilCy...serce Twe-busola ma...OdKryjemY MiłOść NieZnaNą...


zmiany,zmiany i jeszcze raz zmiany u mnie...z Adrianem to nie było to...okazalo sie (o czym balam sie pomyslec na samym poczatku),ze nie dosc, ze ateista wysmiewajacy sie z Boga i ze mnie po czesci, co jeszcze moglam zniesc....nawet raz poszedl stanal kolo mnie w kosciele...ale to nie tak powinno byc:( mial pretensje, ze zostawiam go idac do kosciola,bo on nie mial zamiaru tam pojsc...myslal, ze jest niewiadomo kim, bo prawo studiuje,ma firme,rodzice prawnicy,kasa...i kiedy ja powiedzialam, ze potrzebuje pieniedzy i w wakacje musze z przyjaciolka i jej chlopakiem pojechac za granice zarobic,to sie obrazil...bo przeciez on mnie moze w firmie zatrudnic za kwota, ktora ja ustale...no ale nie da sie wszystkiego zalatwic pieniedzmi...jego stosunek do moich znajomych --- przykro sie robilo:( musialam sie wstydzic i przepraszac...a na dodatek musial zawsze postawic na swoim ,bo jedynak i to ciagle sluchanie o jego bylej Kasi doprowadzalo mnie do wariacji....jestem juz sama...i dobrze mi z tym:) a niedawno przyjechal do mnie Michał:) z ktorym tak lubie pisac:D tylko, ze on jest z Warszawy niestety a nie z Białegostoku:/ fajnie spedzilam z nim i Paula (moja przyjaciolka,kolezanka z grupy i wspollokatorka:P) najpierw pogadalismy troche...wlaczyl nam w koncu ogrzewanie bo dwie biedne blondyneczki nie umialy tego zrobic;P i w koncu w domu bylo cieplo...powiedzmy cieplo...bo tam wiecznie zimno...dlatego szukamy nowej stancji z Paula...zreszta wspollokatorki z farmacji---porazka!!! jak to mowi Paula to nie ludzie...nie jedza,nie spia,nie wychodza z pokoju i ciagle sie ucza;D nie to co my na lekarskim:D uczymy sie na nastepny dzien w wpada kolega Jacek podaje jakies tabletki niby efedryna,ze lepiej sie uczyc a to jakies gwono na amfetaminie...myslalam ze go zabije jak sie dowiedzialam,ponoc ze Stanow sprowadzane...popijamy piwem, jemy pizze...Kasia widzi dziwne aureolki,Paula smieje ze mnie sie,Jacek robi masaz,Paula kreci filmik,ktory niejednoznacznie wyglada:P a do tego atak misiocytow (kulki czekoladowe z tesco) na Jacka hehe:D rano wszyscy budza sie z bolem glowy i takim oooo przespalismy zajecia:D trzeba isc po zwolnienie:D i tak z 3 razy w tygodniu:D heeh trzeba umiec sie i uczyc i balowac:D a z Michalek spedzilam weekend caly...:D pokazalam mu nasz palac noca,fontanny....pochodzilismy troche pogadalismy...a wieczorem oczywiscie cos wypilismy:D wypilismy butelke zoladkowej...a Kasia siedzi i mowi nagle:"Michał,ale Ty wiesz, ze jak ja za mało wypije to mam doła?" a Michał to idziemy na stacje benzynowa,bo juz wszystko zamkniete;D i idziemy...wchodzimy na stacje...prosimy balsam pomorski a sprzedawca chwiejac sie na nogach do nas:"a kubeczek plastikowy i zapojke to macie;P?" jak sie smiac zaczelam:D hehe wypilismy balsam...chcialam jeszcze posluchac jak Michal gra na pianinie,bo mamy na stancji,bo to 2 pietrowy dom z salonem:D...ale zapomnialm o tym kompletnie wiec wstaje i mowie juz pijana jak belka:"ja ide spac.dobranoc" a Michal do mnie:"Czekaj odprowadze Cie na gore" a ja "Nie....Ty spisz na gorze...ja na dole u Pauli" hehe;D mimo ze nietrzezwa to wiem gdzie mialam spac hehe;D a on chcial to wykorzystac hehe;D smieszny jest:D jak to mowi Paula psychotyczny elf (ma sliczna elfia urode) o zielonych glebokich oczach...ponoc otchlan w tych oczach budzi strach...interesuje sie psychologia,buddyzmem i kultura...tylko troche zycie ma ciezkie,bo sam na siebie pracuje i wszystko robi...nawet mi kasiazke przywiozl ze soba...rysunek sliczny zrobil...jak to mowi Jacek:"Ty i Paula macia jakas obsesje na punkcie elfa" a my jednoczesnie "mhm...takie zamarzone":D a inny kolega,ktory sie na mnie patrzy z takim pozadaniem,ze sie go boje (a wszyscy sie z tego smieja w grupie) pyta "a ten elf to zwierzę czy człowiek" hehe:D dobra koncze juz...napisze cos jeszcze moze kiedys...jak narazie fizjologia na mnie czeka i straszna pani doktor Wójcik...i Kalms pod reka na uspokojenie;) hehe buziak:*




Komentarze:
30.11.2007 :: 11:04 :: 89.76.142.143

ogarnijsiejo

;]]]
23.11.2007 :: 20:30 :: 83.3.84.92

mousme

rzeczywiscie, ten czlowiek w ogole na ciebie nie zaslugiwal. zalosna jego postawa az mnie rozczarowala, ze tacy ludzie istnieja. a jednak, wiedzialam ale pewna nie bylam.
zycie studenckie tak o to wlasnie wyglada:)
powodzenia slonko, zycze ci jak najlepiej :*

17.11.2007 :: 23:15 :: 151.51.61.208

anisia

zmienilas sie :)))

i ten, ciesze sie,
ze jakos sie uklada


buziam jako zwykle :*
15.11.2007 :: 19:11 :: 83.27.7.218

falling-down

to widzę u Ciebie wesoło.
baw się póki można....;)
=*
14.11.2007 :: 15:16 :: 77.113.18.22

kochaj-i-szalej

Ach, Ci mężczyzni..:)
Ownlog.com :: Wróć