LINKI

PaUla:*
Nelcia:*
FaiTh
Falling-down
Whoiam
AniSia
OgarnijSiejo
aniołka
Rybka0_o
KochaJ-i-SzaleJ

ARCHIWUM

2008
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień



Blog.pl

design by gingery


Link :: 14.11.2007 :: 11:56

...MiŁOwaNia głOdni JAk wilCy...serce Twe-busola ma...OdKryjemY MiłOść NieZnaNą...


zmiany,zmiany i jeszcze raz zmiany u mnie...z Adrianem to nie było to...okazalo sie (o czym balam sie pomyslec na samym poczatku),ze nie dosc, ze ateista wysmiewajacy sie z Boga i ze mnie po czesci, co jeszcze moglam zniesc....nawet raz poszedl stanal kolo mnie w kosciele...ale to nie tak powinno byc:( mial pretensje, ze zostawiam go idac do kosciola,bo on nie mial zamiaru tam pojsc...myslal, ze jest niewiadomo kim, bo prawo studiuje,ma firme,rodzice prawnicy,kasa...i kiedy ja powiedzialam, ze potrzebuje pieniedzy i w wakacje musze z przyjaciolka i jej chlopakiem pojechac za granice zarobic,to sie obrazil...bo przeciez on mnie moze w firmie zatrudnic za kwota, ktora ja ustale...no ale nie da sie wszystkiego zalatwic pieniedzmi...jego stosunek do moich znajomych --- przykro sie robilo:( musialam sie wstydzic i przepraszac...a na dodatek musial zawsze postawic na swoim ,bo jedynak i to ciagle sluchanie o jego bylej Kasi doprowadzalo mnie do wariacji....jestem juz sama...i dobrze mi z tym:) a niedawno przyjechal do mnie Michał:) z ktorym tak lubie pisac:D tylko, ze on jest z Warszawy niestety a nie z Białegostoku:/ fajnie spedzilam z nim i Paula (moja przyjaciolka,kolezanka z grupy i wspollokatorka:P) najpierw pogadalismy troche...wlaczyl nam w koncu ogrzewanie bo dwie biedne blondyneczki nie umialy tego zrobic;P i w koncu w domu bylo cieplo...powiedzmy cieplo...bo tam wiecznie zimno...dlatego szukamy nowej stancji z Paula...zreszta wspollokatorki z farmacji---porazka!!! jak to mowi Paula to nie ludzie...nie jedza,nie spia,nie wychodza z pokoju i ciagle sie ucza;D nie to co my na lekarskim:D uczymy sie na nastepny dzien w wpada kolega Jacek podaje jakies tabletki niby efedryna,ze lepiej sie uczyc a to jakies gwono na amfetaminie...myslalam ze go zabije jak sie dowiedzialam,ponoc ze Stanow sprowadzane...popijamy piwem, jemy pizze...Kasia widzi dziwne aureolki,Paula smieje ze mnie sie,Jacek robi masaz,Paula kreci filmik,ktory niejednoznacznie wyglada:P a do tego atak misiocytow (kulki czekoladowe z tesco) na Jacka hehe:D rano wszyscy budza sie z bolem glowy i takim oooo przespalismy zajecia:D trzeba isc po zwolnienie:D i tak z 3 razy w tygodniu:D heeh trzeba umiec sie i uczyc i balowac:D a z Michalek spedzilam weekend caly...:D pokazalam mu nasz palac noca,fontanny....pochodzilismy troche pogadalismy...a wieczorem oczywiscie cos wypilismy:D wypilismy butelke zoladkowej...a Kasia siedzi i mowi nagle:"Michał,ale Ty wiesz, ze jak ja za mało wypije to mam doła?" a Michał to idziemy na stacje benzynowa,bo juz wszystko zamkniete;D i idziemy...wchodzimy na stacje...prosimy balsam pomorski a sprzedawca chwiejac sie na nogach do nas:"a kubeczek plastikowy i zapojke to macie;P?" jak sie smiac zaczelam:D hehe wypilismy balsam...chcialam jeszcze posluchac jak Michal gra na pianinie,bo mamy na stancji,bo to 2 pietrowy dom z salonem:D...ale zapomnialm o tym kompletnie wiec wstaje i mowie juz pijana jak belka:"ja ide spac.dobranoc" a Michal do mnie:"Czekaj odprowadze Cie na gore" a ja "Nie....Ty spisz na gorze...ja na dole u Pauli" hehe;D mimo ze nietrzezwa to wiem gdzie mialam spac hehe;D a on chcial to wykorzystac hehe;D smieszny jest:D jak to mowi Paula psychotyczny elf (ma sliczna elfia urode) o zielonych glebokich oczach...ponoc otchlan w tych oczach budzi strach...interesuje sie psychologia,buddyzmem i kultura...tylko troche zycie ma ciezkie,bo sam na siebie pracuje i wszystko robi...nawet mi kasiazke przywiozl ze soba...rysunek sliczny zrobil...jak to mowi Jacek:"Ty i Paula macia jakas obsesje na punkcie elfa" a my jednoczesnie "mhm...takie zamarzone":D a inny kolega,ktory sie na mnie patrzy z takim pozadaniem,ze sie go boje (a wszyscy sie z tego smieja w grupie) pyta "a ten elf to zwierzę czy człowiek" hehe:D dobra koncze juz...napisze cos jeszcze moze kiedys...jak narazie fizjologia na mnie czeka i straszna pani doktor Wójcik...i Kalms pod reka na uspokojenie;) hehe buziak:*
Komentuj (5)